Dla generała niepowodzenie pod Moskwą
Multilotek |Gry Internetowe |Pingwiny z Madagaskaru
„Dla generała niepowodzenie pod Moskwą było tragedią osobistą. Przypłacił to zawałem serca. A oto minęło 14 miesięcy i jeszcze sztywniejszy niż zazwyczaj, starzejący się i schorowany generał broni pancernej udaje się znowu do Hitlera. Fiihrer wezwał go do jednej ze swoich kwater głównych znajdującej się pod Winnicą na Ukrainie. Guderian domyśla się, o co chodzi. Chcą mu zapewne powierzyć pieczę nad bronią pancerną, która poniosła tak wielkie straty. Słusznie. Stalingrad Stalingradem, ale Niemcy są Niemcami i niejedno jeszcze mogą pokazać światu. Więc w zasadzie wyrazi zgodę, ale jednocześnie postawi warunki. Mój Boże, koło Hitlera kręci się pyszałkowaty profesor Porsche, ten typ od Volkswagenu i maniak. Schlebia f iihrerowi i konstruuje coraz większe maszyny. Przecież to zwykła gigantomania, którą bierze się Hitlera pod włos. Zresztą do diabła z nimi, tu chodzi przecież o Niemcy, o los ojczyzny! A temu inżynierowi Porsche nie wystarcza już ciężki czołg TIV, który nazywa Tygrysem.
„Ten Tygrys może nie jest zły — myśli Guderian — i będzie chyba niespodzianką dla bolszewików. 56 ton i działo 88milimetrowe o długiej lufie, dwa kaemy i szybkość podróżna 50 kilometrów na godzinę. To już jest coś. W każdym razie lepsze to od średniej Pantery, mającej ciągle jeszcze zbyt liczne usterki i dlatego nieco gorszej od rosyjskiego „średniaka" T34. Lepsze już są dotychczasowe Czwórki, mające przecież za sobą nie byle jakie marsze i boje. Ale ten nadęty Porsche ustawił teraz niesłychanie ciężkie pudło pancerne na podwoziu Tygrysa; powstały z tej kombinacji Ferdynand to czyste szaleństwo. 70 ton ciężaru, maksymalna szybkość 20 kilometrów i ani mowy o obronie własnej, bo to działo pancerne nie ma ani jednego kaemu. Szaleństwo! Przypuśćmy, że ten bezbronny kolos przedostanie się w głąb nieprzyjacielskich szyków, i co wówczas Przecież pierwszy lepszy śmiałek wykończy działo wiązką granatów obronnych!"“(12)
Kubuś puchatek |katalog |Materace Tempur
„Dla generała niepowodzenie pod Moskwą było tragedią osobistą. Przypłacił to zawałem serca. A oto minęło 14 miesięcy i jeszcze sztywniejszy niż zazwyczaj, starzejący się i schorowany generał broni pancernej udaje się znowu do Hitlera. Fiihrer wezwał go do jednej ze swoich kwater głównych znajdującej się pod Winnicą na Ukrainie. Guderian domyśla się, o co chodzi. Chcą mu zapewne powierzyć pieczę nad bronią pancerną, która poniosła tak wielkie straty. Słusznie. Stalingrad Stalingradem, ale Niemcy są Niemcami i niejedno jeszcze mogą pokazać światu. Więc w zasadzie wyrazi zgodę, ale jednocześnie postawi warunki. Mój Boże, koło Hitlera kręci się pyszałkowaty profesor Porsche, ten typ od Volkswagenu i maniak. Schlebia f iihrerowi i konstruuje coraz większe maszyny. Przecież to zwykła gigantomania, którą bierze się Hitlera pod włos. Zresztą do diabła z nimi, tu chodzi przecież o Niemcy, o los ojczyzny! A temu inżynierowi Porsche nie wystarcza już ciężki czołg TIV, który nazywa Tygrysem.
„Ten Tygrys może nie jest zły — myśli Guderian — i będzie chyba niespodzianką dla bolszewików. 56 ton i działo 88milimetrowe o długiej lufie, dwa kaemy i szybkość podróżna 50 kilometrów na godzinę. To już jest coś. W każdym razie lepsze to od średniej Pantery, mającej ciągle jeszcze zbyt liczne usterki i dlatego nieco gorszej od rosyjskiego „średniaka" T34. Lepsze już są dotychczasowe Czwórki, mające przecież za sobą nie byle jakie marsze i boje. Ale ten nadęty Porsche ustawił teraz niesłychanie ciężkie pudło pancerne na podwoziu Tygrysa; powstały z tej kombinacji Ferdynand to czyste szaleństwo. 70 ton ciężaru, maksymalna szybkość 20 kilometrów i ani mowy o obronie własnej, bo to działo pancerne nie ma ani jednego kaemu. Szaleństwo! Przypuśćmy, że ten bezbronny kolos przedostanie się w głąb nieprzyjacielskich szyków, i co wówczas Przecież pierwszy lepszy śmiałek wykończy działo wiązką granatów obronnych!"“(12)
<<<< K Scharrer 1944 w monografii
| Latem 1961 roku >>>>
Kubuś puchatek |katalog |Materace Tempur