- Ach więc ten człowiek ma tajemnice
Bwin |Reksio |katalog
„— Ach, więc ten człowiek ma tajemnice — spytał minister z mimowolnym zainteresowaniem.
— I to bardzo ważne. Polityczne. %
— Proszę mówić.
— Ale czy wreszcie mogę liczyć na pańską opiekę
— Jakiego rodzaju opieki pani żąda spytał de Sartines z chłodnym uśmiechem.
— Proszę, aby mi pan pomógł dostać się do klasztoru, gdzie się chcę zamknąć do końca życia. Niech klasztor będzie moim grobem, ale ja chcę, żeby nikt się nie dotknął mego grobu.
— Niewiele pani wymaga. Dobrze, będzie pani przyjęta do klasztoru. A teraz proszę mówić.
— Daje pan na to słowo
— Zdaje mi się, że już dałem.
— Niech więc pan weźmie tę szkatułkę — powiedziała Lorenza. — Znajdują się w niej tajemnice, które pana zaniepokoją o los króla i królestwa.
— A zatem pani wie o tych tajemnicach.
— Niezupełnie. Ale wiem, że są.
— Tajemnice polityczne, mówi pani
— Tak. Czy pan słyszał o stowarzyszeniu wolnych mularzy
— Słyszałem, ale nie wierzą temu..
— Gdy pan otworzy szkatułkę, uwierzy pan.
— Zobaczymy — rzekł de Sartines i wziął szkatułkę z rąk młodej kobiety. »
Nieoczekiwanie jednak zawahał się i postawił szkatułkę na biurku.
— Niech pani sama otworzy.
— Nie mam klucza.
De Sartines pomyślał przez chwilę, po czym rzekł
— Mamy tu rozmaite klucze — podał jej cały pęk. — Proszę sama otworzyć.“(8)
Artykuły do przedruku |Krecik |Toto Mix
„— Ach, więc ten człowiek ma tajemnice — spytał minister z mimowolnym zainteresowaniem.
— I to bardzo ważne. Polityczne. %
— Proszę mówić.
— Ale czy wreszcie mogę liczyć na pańską opiekę
— Jakiego rodzaju opieki pani żąda spytał de Sartines z chłodnym uśmiechem.
— Proszę, aby mi pan pomógł dostać się do klasztoru, gdzie się chcę zamknąć do końca życia. Niech klasztor będzie moim grobem, ale ja chcę, żeby nikt się nie dotknął mego grobu.
— Niewiele pani wymaga. Dobrze, będzie pani przyjęta do klasztoru. A teraz proszę mówić.
— Daje pan na to słowo
— Zdaje mi się, że już dałem.
— Niech więc pan weźmie tę szkatułkę — powiedziała Lorenza. — Znajdują się w niej tajemnice, które pana zaniepokoją o los króla i królestwa.
— A zatem pani wie o tych tajemnicach.
— Niezupełnie. Ale wiem, że są.
— Tajemnice polityczne, mówi pani
— Tak. Czy pan słyszał o stowarzyszeniu wolnych mularzy
— Słyszałem, ale nie wierzą temu..
— Gdy pan otworzy szkatułkę, uwierzy pan.
— Zobaczymy — rzekł de Sartines i wziął szkatułkę z rąk młodej kobiety. »
Nieoczekiwanie jednak zawahał się i postawił szkatułkę na biurku.
— Niech pani sama otworzy.
— Nie mam klucza.
De Sartines pomyślał przez chwilę, po czym rzekł
— Mamy tu rozmaite klucze — podał jej cały pęk. — Proszę sama otworzyć.“(8)
Artykuły do przedruku |Krecik |Toto Mix